Błękitna krew
Harlan Coben.
Kto mógł porwać syna Jacka Coldrena, znanego golfisty, który jest liderem mistrzostw USA? Podejrzenia padają na jego dawnego asystenta, Lloyda Rennarta. Szybko okazuje się, że Rennart pół roku wcześniej popełnił samobójstwo, nie mógł zatem zorganizować porwania. A może Chad je sfingował? Myron Bolitar podejmuje się odnaleźć chłopca – po raz pierwszy bez swojego niezawodnego przyjaciela Wina, który z niewiadomych powodów odmawia udziału w śledztwie.
W moje ręce znowu wpadł niezawodny Coben. I znowu mogę śmiało Wam polecić jego twórczość. W książce dzieje się dużo, bardzo dużo. Dużo zwrotów akcji, wszystkie dokładnie opisane i wyjaśnione. Jak zawsze wiele różnych wątków, dużo osób, które później łączą się w całość. Znowu czytając miałam różne przemyślenia, rozmyślałam kto jest sprawcą, kto za wszystkimi akcjami stoi i co? Nagle pojawiał się jakiś nowy fakt i wszystkie rozmyślania diabli wzięli. Do samego końca nie idzie się domyślić co się wydarzy i zakończenie jak zawsze zadziwia. Bynajmniej mnie! W tej książce Myronowi po raz pierwszy nie pojawia Win - można zobaczyć jak Myron radzi sobie bez niego i jednocześnie dowiadujemy się trochę faktów w jego życia, których w innych książkach raczej nie było.


Mam tyle książek na liście do przeczytania, że masakra;p
OdpowiedzUsuńJa nadal męczę swoją książkę:/
U mnie też lista zaległości długa - i w domu mam jeszcze sporo leżeć i takich, które muszę wypożyczyć i przeczytać, masakra. :P
UsuńAż taka nudna czy tak po prostu ciężko Ci idzie?
No u mnie leży kilka książek pożyczonych od kuzynki. Najpierw się muszę z nimi uporać.
UsuńMyślałam, że będzie ciekawa, bo miała opisywać jak pewna dziewczyna została indyjską księżniczką. A zero tam jakiejś akcji, głównie jakieś wspomnienia z dzieciństwa, strasznie wymieszana przeszłość z teraźniejszością. Po 140 stronach w końcu pojechała do Indii, więc liczę że coś się rozkręci.
Mi zostało chyba z 6 w domu. Masakra. :D
UsuńA to już mi o niej pisałaś. :)
Może faktycznie się teraz rozkręci. :)
Nie wiem, nie lubię nie kończyć książek nawet jak są nudne, ale ta mnie jakoś zaczyna odpychać.
UsuńWiesz, że ja też tak mam? Jak już zacznę książkę i jest beznadziejna to `szkoda` mi ją odłożyć.
UsuńAle czasami nie ma sensu czytać dalej z nadzieją, że się rozkręci.
Z przyjemnością przeczytam.
OdpowiedzUsuńCieszę się. :)
UsuńUwielbiam jego książki! Ostatnio przeczytałam "Zostań przy mnie", którą bardzo polecam! :)
OdpowiedzUsuńZostań przy mnie też już czytałam, zresztą mi chyba z 3-4 książki jego do przeczytania tylko zostały. :)
UsuńMożesz być pewna, że jest już zapisana na mojej liście :)
OdpowiedzUsuńTo mam nadzieję, ze będzie recenzja. :)
UsuńMOżesz być tego pewna :)
UsuńNo to super. :)
UsuńAle ogólnie są lepsze jego książki , niż ta.
Chodź ta tez jest dobra. :)
mhm takie wspólne kąpiele coś wspaniałego:D
OdpowiedzUsuń