Obiecaj mi.
Harlan Coben
Minęło sześć lat od czasu, kiedy Myron po raz ostatni bawił się w detektywa. U boku nowej dziewczyny - Ali Wilder - prowadzi spokojne i uporządkowane życie, zaś jego psychopatyczny przyjaciel Win, nie musi, jak dawniej, nieustannie ratować mu życia.
Ale to, co dobre, dobiega właśnie końca... Jakiś czasu temu Myron wymógł na dwóch nastoletnich dziewczynach, Aimee i Erin, wiążącą obietnicę - w razie jakichkolwiek kłopotów, zwrócą się do niego o pomoc. Kilka dni później telefon dzwoni - o drugiej w nocy! Spełniając swoje przyrzeczenie, Myron zabiera nastolatkę z Manhattanu i odwozi do domu jej przyjaciółki w New Jersey. Następnego dnia rodzice Aimee odkrywaj ą zniknięcie córki. Morderstwo, czy ucieczka z domu? Myron był ostatnią osobą, która ją widziała - automatycznie staje się głównym podejrzanym...
Ale to, co dobre, dobiega właśnie końca... Jakiś czasu temu Myron wymógł na dwóch nastoletnich dziewczynach, Aimee i Erin, wiążącą obietnicę - w razie jakichkolwiek kłopotów, zwrócą się do niego o pomoc. Kilka dni później telefon dzwoni - o drugiej w nocy! Spełniając swoje przyrzeczenie, Myron zabiera nastolatkę z Manhattanu i odwozi do domu jej przyjaciółki w New Jersey. Następnego dnia rodzice Aimee odkrywaj ą zniknięcie córki. Morderstwo, czy ucieczka z domu? Myron był ostatnią osobą, która ją widziała - automatycznie staje się głównym podejrzanym...
Kolejna odhaczona książka Cobena z mojej listy do przeczytania (a już niewiele ich na tej liście zostało). Nudziła mnie na początku, bardzo mnie nudziła. Przeczytałam z 40 stron i odłożyłam ją, nie chciałam do niej wracać, stwierdziłam, że będzie to pierwsza jego książką, którą odłożę niedokończoną. Jednak jakiegoś piątkowego popołudnia, czekając na A. stwierdziłam, że poczytam, a może mnie zaciekawi. I nie myliłam się, zaciekawiła. Przeczytałam jakieś niecałe 100 stron na raz, zaczęło się coś dziać i musiałam ją odłożyć, bo wychodziłam z domu. Jednak w sobotę z ogromną chęcią do niej wróciłam, a niedzielnym wieczorem dokończyłam. Nie zawiodłam się. Coben jak zwykle trzymał czytelnika w napięciu, dopiero pod koniec książki wszystko zaczęło się wyjaśniać. Podobało mi się bardzo, nie mam żadnych zastrzeżeń. Tak apropo, czy jest jakaś jego książka, która nie jest ciekawa?


Ja nie czytałam żadnej, aczkolwiek jedną mam na półce. :) Muszę się przemóc.
OdpowiedzUsuńAleż to sama przyjemność jego książki. :)
UsuńA jednak wróciłaś? :) Bardzo się ciesze. Mój blog pozostał jednak otwarty dla wszystkich. Interesująca książka...chyba muszę się wziąć za nią!
OdpowiedzUsuńJeszcze nie.
UsuńTylko z recenzjami. Nie chce być z nimi w plecy jak już wrócę. Myślę, że za jakoś 2 tyg już się pojawię.
Miałam kilka takich książek, które zaczynały się zupełnie nieciekawie a potem były warte polecenia.
OdpowiedzUsuńJa już kilka takich miałam. ;)
UsuńZa sobą mam tylko jedną książkę Cobena, jednak bardzo mi się podobała i zdecydowanie chcę przeczytać ich więcej. Czasami mimo chwilowej wątpliwości nie warto się zniechęcać, niektóre książki tak mają, ostatecznie okazują się być rewelacyjne :)
OdpowiedzUsuńOo, jaką przeczytałaś? :D
UsuńJa Cobena książek mam już z 15 za sobą. :) i wszystkie polecam. :)
Kurczę, mam jego nazwisko zapisane na swojej liście książek, ale jeszcze żadnej jego nie przeczytałam. W ogóle ostatnio za dużo kryminalnych czytam, a potem śnią mi się różne dziwne rzeczy ;]
OdpowiedzUsuńTutaj nic takiego nie ma, co mogłoby się śnić. :P po żadnej jego książce nigdy nic takiego nie miało u mnie miejsca. ;) takśe czytaj bez obaw. ;p
UsuńJa bym się odłożyła po 20 stronach bo tyle przeważnie daję książce :)
OdpowiedzUsuńMoże innych zaciekawiłaby wcześniej. ;)
Usuń