poniedziałek, 5 października 2015

Niewinny
Harlan Coben.




Jeden mały błąd może zmienić wszystko
Zabicie człowieka, nawet nieumyślne, pozostawia piętno na całe życie.
W każdym razie dla kogoś o normalnej wrażliwości. Matt Hunter potrzebował dziewięciu lat, żeby otrząsnąć się po tym, jak przypadkiem zabił mężczyznę. Jego życie w końcu wraca do normy, kariera prawnicza nabiera rozpędu, a ukochana żona jest w ciąży. Przyszłość zaczyna wyglądać obiecująco.
Do momentu gdy na jego komórkę przychodzi zdjęcie żony z innym mężczyzną, a na progu domu pojawia się policja. Znaleziono ciało zamordowanego człowieka, który z jakiegoś powodu śledził Matta.
A to dopiero początek…

A co mogę dodać od siebie? Jedna z zdecydowanie lepszych książek Cobena. Mimo, że wszystkie są na prawdę dobre, to mam kilka takich ponad inne i ta jak najbardziej się tam zalicza.Pochłonęłam ją w jeden weekend z dużymi przerwami, jakbym mogła czytać bez przerw wystarczyłby mi jeden dzień. Wciąga, bardzo wciąga, ciągle jest jakaś akcja. Pojawia się dużo zagadek, które stopniowo są rozwiązywane. Na prawdę dobra i mocna książką. Polecam bardzo. 



23 komentarze:

  1. A ja nie pamiętam o której książce Cobena, prócz jednej, nie pisałaś, że jest najlepsza :D
    mój mail: moje.konto.spam.i.takie.tam@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jedna to lepsza, kurde, uwielbiam tego autora, a jeszcze zostało mi 6 i koniec. :(
      Są dobre, ale mam 4 ulubione, ponad inne, ta do nich należy teraz, bo tak to były 3. :P
      Okej. :)

      Usuń
    2. Muszę w takim razie wypożyczyć jego książki. Wtedy się okaże, czy znudziło mi się czytanie czy Ludlum ;p
      Podaj mi tytuły, będę wiedzieć czego szukać, bo w tym tygodniu muszę iść do biblioteki :)

      Usuń
    3. Te moje 4 najlepsze to Klinika śmierci, mistyfikacja, w głebi lasu i niewinny. :)
      Nie mów nikomu też jest mega dobre. I 6 lat później. :)
      Chyba, że nic z z tych wyżej wymienionych nie będzie to w sumie żadna nie będzie stratą czasu. No chyba, że Tobie Coben nie podejdzie tak jak mi. :)

      Usuń
    4. Z tego co pamiętam to czytałam go kiedyś i zrobił na mnie ogromne wrażenie. Ale Ludlum właśnie też, a gdzieś te dwie książki które przeczytałam, drugą kończę w sumie czytać to... no nie wiem właśnie :D

      Usuń
    5. Ja muszę kiedyś Ludluma poczytać w takim razie. :))
      Spróbuj Cobena i zobaczysz. :D

      Usuń
    6. To będzie dla mnie wielki test :D

      Usuń
    7. Jestem ciekawa jego wyniku. :D

      Usuń
    8. Ja narazie detoks od kryminałów. :D

      Usuń
  2. Ależ lecisz z tym czytaniem... aż nie nadążam z ogarnianiem postów ;D E-maila wyślę Ci e-mailem. Nie chcę, by błądził gdzieś w komentarzach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz co Ci powiem? :D dziś zaczęłam nową i ją prawie kończę. :P
      Okej, rozumiem. :)

      Usuń
    2. Skąd Ty masz na to czas? ;D

      Usuń
    3. Krótka jest, bo 200 parę stron, koło 16 przysiadłam i tyle przeczytałam, więc wcale tak dużo czasu mi to nie zajęło. :) a jeszcze w międzyczasie byłam w sklepie, robiłam kolację. :P

      Usuń
    4. Chciałabym mieć tyle czasu ciągiem ;D

      Usuń
    5. No ale to nie ciągiem, miałam przerwy na wizyte w sklepie, kolacje, wyjście po psa i nawet oglądałam chwilę TV. :P

      Usuń
    6. Ja mam takie przerwy na zjedzenie kanapki. Połowy kanapki. Całej nie zdążam xD

      Usuń
    7. Ale ty przy dziecku to też inaczej. :))

      Usuń
    8. A będzie coraz gorzej xD

      Usuń
    9. I mnie to pewnie kiedyś czeka. ;p

      Usuń