poniedziałek, 2 listopada 2015

Nie licząc kota, 
czyli kolejna historia miłosna
Kasia Bulicz-Kasprzak.



Powroty bywają niełatwe, zwłaszcza powroty do małego miasteczka, z którego
się kiedyś uciekło. Asia wie o tym aż za dobrze, dlatego zamierza przejąć spadek
po ciotce najszybciej, jak się da. Okazuje się jednak, że oprócz mieszkania
odziedziczyła wścibską sąsiadkę, przystojnego notariusza, a także bardzo
nieśmiałego kota i garść rodzinnych tajemnic....
Ta wbrew pozorom całkiem niebanalna „historia miłosna” została nagrodzona
w konkursie literackim Wydawnictwa „Nasza Księgarnia”. Dzięki żywemu
językowi, błyskotliwemu poczuciu humoru oraz wyrazistym bohaterom wciąga
od pierwszej strony.





Druga książka tej autorki, po którą sięgnęłam  no i nie zawiodłam się.
 Świetna książka opisująca miłosne usterki, wzloty i upadki głównej bohaterki-Asi.  Powrót licealnych znajomości, niezbyt miłe wspomnienia pierwszej miłości, rodzinnych kłótni, opuszczenia przez rodziców i kłótni z religijną i ułożoną ciotką, po której Asia odziedziczyła spadek. 
Jak się odnajdzie w nowym miejscu, czy zdecyduje się przyjąć spadek, jak potoczy się jej znajomość z nowo poznanym notariuszem? Czy odnowi przyjaźń z licealną koleżanką Dorotą? Nie zdradzę, ale jak Was to interesuje to zachęcam do przeczytania książki. :) Na pewno się nie zwiedziecie. 


32 komentarze:

  1. Lekkie :) A ja miałam czytać i... usnęłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekkie, lekkir, bo mam odwyk od kryminałów. :D ale chyba czas do nich wrócić. ;p

      Usuń
    2. Odwyk? Tak przedawkowałaś, że na odwyk już trafiłaś? ;D

      Usuń
    3. Nie no, tak się śmieje. :D
      Za dużo ich czytałam, miałam taki okres czasu, że czytałam tylko kryminały o nic więcej. :) więc taka mała przerwa była wskazana.

      Usuń
    4. To dobrze. :D
      Narazie to czytam ale podręcznik kierowcy. :D
      Ale jutro na rozluźnienie jakiś kryminał wjedzie pod nos, haha. ;p

      Usuń
  2. chyba jest na liście DKK, może nam przydzielą to skorzystam:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mnie tytuł nie zachwycił. :P
      Na szczęście książka nadrobiła. :)

      Usuń
    2. Mnie zintrygował, bo poza miłością nie jestem w stanie nic z niego wyczytać :-P

      Usuń
    3. Jednak kot się w książce pojawia to coś wspólnego z tytułem też ma. :P

      Usuń
    4. No ale kotam można zrozumieć na 2 sposoby - jako zwierzę albo jako bzika na jakimś punkcie:p

      Usuń
    5. W sumie to o tym nie pomyślałam. :D

      Usuń
    6. A widzisz :-P A mnie się tak jakoś skojarzyło :-P I zastanawiałam się, czy główna bohaterka nie ma bzika na punkcie znalezienia miłości.

      Usuń
    7. Ja może na to nie wpadłam, bo pod tytułem narysowany był prawdziwy kot. :D więc już nie rozmyślałam. Może gdyby nie było. :D

      Usuń
    8. Nie zauważyłam tego kota :-P

      Usuń
    9. Haha, a no widzisz. :D
      Pewnie jakbym go nie zauważyła to też miała bym rozkminy. :P

      Usuń
    10. Nie jest zbyt wyraźny, przynajmniej tak jak się patrzę na ekran komórki. Ale co innego jak się trzyma książkę w ręce.

      Usuń
    11. No tak, z książką w ręce zupełnie inaczej. ;)

      Usuń
  4. Fajne te twoje książkowe notki :P Będę mieć co robić w długie zimowe wieczory :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam krótką pamięc do tytułów książek i po czasie jak ktoś poda mi tytuł to już sama nie wiem czy ją czytałam, czy nie.
      A dzięki blogowi mam je wszystkie zapiaane i mogę soboe sprawdzić, a przy okazji może komuś się spodoba. ;p

      Usuń
  5. Brzmi ciekawie. Coraz bardziej tęsknię za czytaniem książek!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio mam mało czasu na książki, a szkoda... niektóre są naprawdę świetne :)
    PS wysłałam zaproszenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może chociaż godzina dziennie poświęcona na czytanie? Albo chociaż pół. :) zawsze to coś do przodu ;p
      Okej. :)

      Usuń
    2. No niby tak, ale ja się siedzi na walizkach to ciężko, ale jak już będę u rodziców to mam nadzieję, że znajdę czas :)

      Usuń
    3. A no to faktycznie, na walizkach trochę słabo z czytaniem. :)
      No to życzę Ci, abyś u rodziców znalazła chodź chwilę na poczytanie jakiejś przyjemnej lektury. ;)

      Usuń
  7. mam tę książkę od dawna ale nie miałam jeszcze okazji przeczytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś na pewno przyjdzie na nią odpowiednia pora.

      Usuń