Nie licząc kota,
czyli kolejna historia miłosna
Kasia Bulicz-Kasprzak.
Powroty bywają niełatwe, zwłaszcza powroty do małego miasteczka, z którego
się kiedyś uciekło. Asia wie o tym aż za dobrze, dlatego zamierza przejąć spadek
po ciotce najszybciej, jak się da. Okazuje się jednak, że oprócz mieszkania
odziedziczyła wścibską sąsiadkę, przystojnego notariusza, a także bardzo
nieśmiałego kota i garść rodzinnych tajemnic....
Ta wbrew pozorom całkiem niebanalna „historia miłosna” została nagrodzona
w konkursie literackim Wydawnictwa „Nasza Księgarnia”. Dzięki żywemu
językowi, błyskotliwemu poczuciu humoru oraz wyrazistym bohaterom wciąga
od pierwszej strony.
się kiedyś uciekło. Asia wie o tym aż za dobrze, dlatego zamierza przejąć spadek
po ciotce najszybciej, jak się da. Okazuje się jednak, że oprócz mieszkania
odziedziczyła wścibską sąsiadkę, przystojnego notariusza, a także bardzo
nieśmiałego kota i garść rodzinnych tajemnic....
Ta wbrew pozorom całkiem niebanalna „historia miłosna” została nagrodzona
w konkursie literackim Wydawnictwa „Nasza Księgarnia”. Dzięki żywemu
językowi, błyskotliwemu poczuciu humoru oraz wyrazistym bohaterom wciąga
od pierwszej strony.
Druga książka tej autorki, po którą sięgnęłam no i nie zawiodłam się.
Świetna książka opisująca miłosne usterki, wzloty i upadki głównej bohaterki-Asi. Powrót licealnych znajomości, niezbyt miłe wspomnienia pierwszej miłości, rodzinnych kłótni, opuszczenia przez rodziców i kłótni z religijną i ułożoną ciotką, po której Asia odziedziczyła spadek.
Jak się odnajdzie w nowym miejscu, czy zdecyduje się przyjąć spadek, jak potoczy się jej znajomość z nowo poznanym notariuszem? Czy odnowi przyjaźń z licealną koleżanką Dorotą? Nie zdradzę, ale jak Was to interesuje to zachęcam do przeczytania książki. :) Na pewno się nie zwiedziecie.


Lekkie :) A ja miałam czytać i... usnęłam.
OdpowiedzUsuńLekkie, lekkir, bo mam odwyk od kryminałów. :D ale chyba czas do nich wrócić. ;p
UsuńOdwyk? Tak przedawkowałaś, że na odwyk już trafiłaś? ;D
UsuńNie no, tak się śmieje. :D
UsuńZa dużo ich czytałam, miałam taki okres czasu, że czytałam tylko kryminały o nic więcej. :) więc taka mała przerwa była wskazana.
Tak myślałam ;P
UsuńTo dobrze. :D
UsuńNarazie to czytam ale podręcznik kierowcy. :D
Ale jutro na rozluźnienie jakiś kryminał wjedzie pod nos, haha. ;p
No zdradź zakończenie :)
OdpowiedzUsuńCiąża :D i ślub. :D haha
Usuńchyba jest na liście DKK, może nam przydzielą to skorzystam:D
OdpowiedzUsuńNie będziesz żałować. :)
UsuńAle.fajny tytuł :-P
OdpowiedzUsuńMnie tytuł nie zachwycił. :P
UsuńNa szczęście książka nadrobiła. :)
Mnie zintrygował, bo poza miłością nie jestem w stanie nic z niego wyczytać :-P
UsuńJednak kot się w książce pojawia to coś wspólnego z tytułem też ma. :P
UsuńNo ale kotam można zrozumieć na 2 sposoby - jako zwierzę albo jako bzika na jakimś punkcie:p
UsuńW sumie to o tym nie pomyślałam. :D
UsuńA widzisz :-P A mnie się tak jakoś skojarzyło :-P I zastanawiałam się, czy główna bohaterka nie ma bzika na punkcie znalezienia miłości.
UsuńJa może na to nie wpadłam, bo pod tytułem narysowany był prawdziwy kot. :D więc już nie rozmyślałam. Może gdyby nie było. :D
UsuńNie zauważyłam tego kota :-P
UsuńHaha, a no widzisz. :D
UsuńPewnie jakbym go nie zauważyła to też miała bym rozkminy. :P
Nie jest zbyt wyraźny, przynajmniej tak jak się patrzę na ekran komórki. Ale co innego jak się trzyma książkę w ręce.
UsuńNo tak, z książką w ręce zupełnie inaczej. ;)
UsuńFajne te twoje książkowe notki :P Będę mieć co robić w długie zimowe wieczory :P
OdpowiedzUsuńMam krótką pamięc do tytułów książek i po czasie jak ktoś poda mi tytuł to już sama nie wiem czy ją czytałam, czy nie.
UsuńA dzięki blogowi mam je wszystkie zapiaane i mogę soboe sprawdzić, a przy okazji może komuś się spodoba. ;p
Brzmi ciekawie. Coraz bardziej tęsknię za czytaniem książek!
OdpowiedzUsuńTo może czas do nich wrócić? ;)
UsuńOstatnio mam mało czasu na książki, a szkoda... niektóre są naprawdę świetne :)
OdpowiedzUsuńPS wysłałam zaproszenie
To może chociaż godzina dziennie poświęcona na czytanie? Albo chociaż pół. :) zawsze to coś do przodu ;p
UsuńOkej. :)
No niby tak, ale ja się siedzi na walizkach to ciężko, ale jak już będę u rodziców to mam nadzieję, że znajdę czas :)
UsuńA no to faktycznie, na walizkach trochę słabo z czytaniem. :)
UsuńNo to życzę Ci, abyś u rodziców znalazła chodź chwilę na poczytanie jakiejś przyjemnej lektury. ;)
mam tę książkę od dawna ale nie miałam jeszcze okazji przeczytać
OdpowiedzUsuńKiedyś na pewno przyjdzie na nią odpowiednia pora.
Usuń