Pierwsza część była dobra i bardzo mi się podobała. Co do drugiej... czytałam dużo opinii, były one i pozytywne i negatywne. Wybieraliśmy się na ten film kilkakrotnie i jakoś nigdy nie mogliśmy na niego dotrzeć i byłam już nastawiona, że poczekam kilka miesięcy i obejrzę go w sieci.
No ale w ten weekend był idealny momemt, aby na niego pójść i pozytywnie się zaskoczyłam. Myślałam, że nie dorównają pierwszej części, a moim zdaniem obydwie części są na tym samym poziomie i druga część jest dobra.
Oglądamy losy pięciu rodzin przygotowujących się do Wigilii.
Były momemtu smutku, w których miałam łzy w oczach i mocniej ściskałam dłoń A., jednak humorystycznych wątków było więcej.
Kazikiem jestem zauroczona. <3
Jeżeli ktoś ma wątpliwości czy iść na ten film, tak jak ja miałam, to polecam iść, myślę, że się nie zawiedziecie. :)


A mówiłam, że się Wam uda wybrać do kina :-)
OdpowiedzUsuńWiedziałam, że Ci się spodoba. Humor genialny, a Kazik - jak się nie zakochać w tym dziecku :-)
Ledwo, ledwo, a byśmy się zdążyli do kina. :) no ale udało się. :)
UsuńTo imię chyba tak ma, bo znam jednego malego Kazia i też jest taki cudaśny. <3
a byśmy nie zdążyli. *
UsuńAle zdążyliście i to się liczy. A. też się podobał film?
UsuńNie wiem, ale ten był do schrupania:-P Tylko trochę za duży jak na 4 lata.
No tak. :) chyba tak, jak pytałam to mówił, że może być, ale on tak zawsze mówi. :)
UsuńDuży, ale taki chłopczyk na prawdę 4 letni by tak nie zagrał i nie nauczył by się tak tekstu. :)
Tak to jest z facetami. Rafała też się pytałam czy mu się kabaret podobał, bo wydawało mi się że jakoś kiepsko się bawił, a twierdzi że było super.
UsuńMoże by zagrał, zależy od dziecka. Mi trochę brakowało takiego bardziej dziecinnego języka.
Faceci w ogóle jakoś cieżej okazują emocje. No ale to faceci. :P
UsuńA. mnie denerwuje z tym "może być", bo zawsze tak mówi i ciężko stwierdzić czy mu się podobało, czy nie. Dopiero jak drugi, albo nawet trzeci raz zapytam to odpowie normalnie.
Ja nawet nie zwróciłam na to uwagi. :)
Zgadzam się, ale jak chcą to potrafią pokazać co czują ;-)
UsuńDla mnie może być to takie bez szału, dupy nie urywa:-P
Ja może zwróciła muwagę, bo miałam spory kontakt z takimi dziećmi.
No jak się chcesz to wtedy każdy potrafi. :)
UsuńNo dla mnie to coś takiego, że mogło być, ale jednak szkoda kasy i można było w necie obejrzeć po czasie. Jednak później mówił, że mu się podobało. :)
A no to zmienia postać rzeczy. :)
Szczerze powiem, że byłam w kinie na ów filmie i na mnie wrażenie w ogóle nie zrobił. Druga wersja dość przewidywalna. Uważam, że gdyby nie Kazik i Karolak, film byłby całkowitą porażką.
OdpowiedzUsuńKażdy ma inny gust i każdemu co innego się podoba. ;)
UsuńTak, racja. I to we wszystkich życiowych sprawach. Czy chodzi o kino, upodobania kulinarne czy styl garderoby.
OdpowiedzUsuńA no dokładnie tak.
UsuńPrzepraszam, że zrobiłam bałagan na blogu. Kompletnie jeszcze nie opanowałam umieszczania komentarzy na Blogspocie.
UsuńZastanawiałam się ostatnio ze znajomym, po czym w pierwszej kolejności oceniamy ludzi. Doszliśmy do wniosku, że właśnie po wyglądzie. Zgodzisz się z tym?
Nie ma problemu, to żaden problem. :)
UsuńNie robi mi różnicy czy jest to odpowiedź czy też nowy komentarz.
No chyba tak, w końcu to właśnie wygląd zewnętrzny widzimy jako pierwszy w drugim człowieku. Czasami jest to wygląd i zachowanie, jeżeli rzuca się ono w oczy, jednak jakby nie było to wygląd jest pierwszy. Chcąc czy nie chcąc nie zobaczymy najpierw wnętrza. :)
Usuń