Zabójca
Maria Nurowska.
Maria Nurowska, pisząc tę powieść, czerpała inspirację z prawdziwych historii, które zdarzyły się na Podhalu.
"Zabójca" to historia Joanny Padlewskiej, młodej dziennikarki, w drodze do Zakopanego spotykającej tajemniczego mężczyznę. Zaintrygowana zachowaniem współpasażera kobieta, pod pretekstem pisania reportażu o Polakach, którzy wrócili z Ameryki, postanawia za wszelką cenę poznać historię Adama Madeja.
Wkrótce dowiaduje się, że spędził wiele lat w więzieniu San Quentin, które jest jednym z najcięższych więzień w USA. Trafił tam za zabójstwo, ale czy na pewno?
Z czasem Joanna zaprzyjaźnia się z Adamem, pomaga mu odbudować dom i stopniowo odkrywa, dlaczego trafił do więzienia i co tam przeżył. Adam powierza jej prowadzone przez lata zapiski więzienne, których lektura pozwala jej poznać prawdę o tym wyjątkowym człowieku. Wkrótce Joanna uświadamia sobie, że to, co czuje do Adama, to nie tylko przyjaźń.
Nie byłam przekonana do tej książki, ale jednak zaczęłam ją czytać. Spodziewałam się po niej zupełnie czego innego, po opisie z tyłu książki myślałam, że będzie kompletnie o czymś innym. Jednak czytałam, czytałam i wciągnęła mnie. Przeczytałam ją na 3 razy i nawet nie wiem kiedy się skończyła. Podobała mi się. Szczególnie wklejone pomiędzy notatki Adama - które pisał odsiadując wyrok za zabójstwo w San Quentin. Notatki te czytałam z takim zaciekawieniem, że aż żałowałam, że nie było ich w książce więcej. Ogólnie książka jest lekko napisana, fajnie i szybko się ją czyta. Nie nudzi, nie ma jakiś niezrozumiałych wątków. Myślę, że śmiało mogę ją polecić. :)


Lubię Nurowską, ale akurat ta pozycja i jeszxze ta nieszczęsna seria o wilkach zupełnie do mnie nie przemówiły.
OdpowiedzUsuńJa pierwszy raz ją czytałam.
UsuńMi się akurat podobała i muszę zobaczyć czy są jakieś inne jej książki u mnie w bibliotece.
Skoro polecasz to warto przeczytać:)
OdpowiedzUsuńNa lubimyczytac nie ma o niej zbyt pozytywnych opinii. Jednak mi się podobała.
UsuńMyślę, że jak ktoś chce to przeczyta i sam oceni. :)
Myślę, że zawsze warto spróbować, bo każdemu podoba się coś innego.
UsuńDokładnie. :)
No też właśnie o to chodzi. :)
UsuńMi osobiście się podobała. Nie wiem czy ogólnie czy dlatego, że nigdy żądnej innej jej książki nie czytałam. :)
Myślę, że zawsze warto przeczytać kilka książek z danego gatunku, żeby mieć jakieś porównanie.
UsuńMi tam nigdy gatunek nie przeszkadza, bo czytam na prawdę różności. Oprócz fantastyki.
UsuńAle mam taką teorie, że jak książka nie zaciekawi mnie przy swoich początkach to ją po prostu odkładam.
To podobnie jak ja - nie przepadam za fantastyką, ale reszta może być.
UsuńTo też. Jak widzę, że mnie nie wciąga to wiem, że to nie dla mnie.
No to mamy tak samo. :)
UsuńLubię gdy książki zaskakują :) Ja czytam obecnie Nicolasa Sparksa i już dawno nie przeczytałam zadnej książki tak szybko. Zostało mi raptem kilka stron a przecież dopiero w środę zaczęłam ją czytać :D
OdpowiedzUsuńNo takie są najlepsze. Bo najgorsze jak coś się ciągnie, jest nudne i w dodatku wszystko można przewidzieć. :P
UsuńTo musi być ciekawa. :D
hmm to, że nie podoba się innym nie znaczy, że nie spodoba się nam
OdpowiedzUsuńDokładnie. :) Każdy ocenić musi sam. :P
UsuńCzytałam kilka książek tej autorki i bardzo mi się podobały więc tą też dodaję do listy "chcę przeczytać" :)
OdpowiedzUsuńNa lubimyczytać wypowiadały się osoby, które czytały już inne jej książki i stwierdziły, że ta w porównaniu dla tamtych jest lipna. :D
UsuńWięc u Ciebie czasami będzie tak samo. :D Bo ja to pierwszy raz czytałam tą autorkę. P
Nurowska jest świetna:)
OdpowiedzUsuńMuszę zobaczyć czy znajdę inne jej książki u mnie w bibliotece. :)
Usuńjak skończę serię Becketa sięgnę po nią:)
OdpowiedzUsuńBeckett. <3
UsuńCiekawe :) Ale teraz 'męczę' Piekarę :)
OdpowiedzUsuńJak nie fajne to nie ma co się męczyć. :P
Usuń