piątek, 1 kwietnia 2016

Jeden fałszywy ruch
Harlan Coben.


Miron zostaje agentem Brendy - gwiazdy żeńskiej koszykówki, która prosi go, aby ten dowiedział się kto stoi za tajemniczymi telefonami z pogróżkami, które dostaje.
Miron zgadza się, gdyż w tym samym czasie ginie ojciec dziewczyny, które kiedyś był jego przyjacielem. 
Rozwiązać sprawę towarzyszy mu jego przyjaciel - niezawodny Win, który w sumie towarzyszy Mironowi w prawie każdej sprawie, którą Miron decyduje się prowadzić. 
W czasie sprawy wychodzą fakty, które mogą mieć coś wspólnego z zaginioną przed dwudziestoma laty matką dziewczyny, która zniknęła krótko po niewyjaśnionej śmierci żony aktualnego kandydata na gubernatora.
Książka jest napisana takim stylem, którą wciąga. Nie ma czasu na nudę, bo w książce dosłownie cały czas coś się dzieje. Mnie pochłonęła niesamowicie i skończyłam ją w zaledwie 2 dni, czytając po zaledwie kilka godzin dziennie.
Uwielbiam żarty Mirona, a muszę przyznać, że w tej książce jest ich na prawdę dużo. 
No i podsumowując - Coben tym razem również mnie nie zawiódł i polecam, zdecydowanie polecam. :)



45 komentarzy:

  1. Ile jeszcze pozycji jego książek Ci zostało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, z 5 chyba. :) bo teraz jedna nowa wyszła. ;p

      Usuń
    2. Co Ty poczniesz bez Cobena;p

      Usuń
    3. Autor żyje, więc będą nowe. :D
      A ja wtedy będę katować Becketta. :D

      Usuń
    4. Ale zanim się nowe pojawią to trochę czasu minie.
      Nowa miłość?

      Usuń
    5. A no to na pewno.
      Nie. :) już dawno go czytałam. Narazie tylko 4 książki, bo skazana jestem na jego ebooki. Więc się ociągam i narazie czytam "papierki" i Becketta zostawiam na "czarną godzinę". :P

      Usuń
    6. No ale zawsze możesz wrócić do jego książek:)
      No e-booki to nie to samo, ale lepsze niż nic:)

      Usuń
    7. Najlepiej jakbyś pokochała Roberts - jej książek Ci nie zabraknie :D

      Usuń
    8. Wrócę na pewno. :) bo te co czytałam to były genialne.
      Pewnie, ze tak. :D

      Usuń
    9. Chyba nigdy nic jej nie czytałam. ;p

      Usuń
    10. Czyli z książkami nie masz tak jak z filmami;p
      O tak, Roberts ma mnóstwo książek;p

      Usuń
    11. No nie, ale i tak wole stawiać na nowości. Ciekawsze to jest. ;p

      Usuń
    12. Hehe;p No zdecydowanie czytać coś nowego i nieznanego:)

      Usuń
    13. No tak. :) w końcu film to tylko około 2h, a książka zdecydowanie więcej. Lepiej przeznaczyć to na coś nowego. :)

      Usuń
    14. Poza tym książkę w całości poznaje się od razu, a film potrafi zaskakiwać kilka razy, bo zwraca się uwagę na inne rzeczy niż wcześniej.

      Usuń
    15. Dlatego ja lubię oglądać filmy po kilka razy:)

      Usuń
    16. Właśnie dodałam notkę na jego temat. ;D

      Usuń
  2. oj mam ochotę na tę powieść;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie przeczytaj. ;D

      Usuń
    2. jak skończę cykl obleśnych horrorów księga krwi xd

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że później dasz znać jak Twoje wrażenia po Cobenie? ;>

      Usuń
  3. Nie wiem czemu ale nie miałam jeszcze okazji zajrzeć do tego autora, chociaż jest on szalenie popularny - jego książki leżą zawsze na "dzień dobry" w każdej księgarni. Coś czuję, że przy najbliższej wizycie w bibliotece coś wypożyczę.

    Pozdrawiam,
    Zazdrośnica Zawistna
    [zzawistna.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, bo jest genialny. :)
      Każda książka ma w sobie cos. :) tylko nie bierz "zachowaj spokój" jest słabe...

      Usuń
  4. Twoje jednozdaniowe recenzje zawsze najlepsze xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież napisalam więcej niż jedno zdanie ^^

      Usuń
    2. Ale reszta to było streszczenie ;p

      Usuń
    3. Oj tam, oj tam. :P co mam więcej pisać. ;p

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Podajmy sobie piątkę! :)

      Usuń
    2. No piątka! :)
      Ale mi już dużo nie zostało. :( jeszcze z 5 książek i koniec...

      Usuń
  6. Sego czasu bardzo lubiłam książki tego autora, ostatnio jednak daleka jestem od czytania kryminałów, jakoś nie ciekawią mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm... Dużo chyba czytasz Cobena?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, często do niego wracam. :)

      Usuń
    2. Może kiedyś się też na niego skuszę :)

      Usuń
    3. Myślę, że jak lubisz książki tego typu to Coben ci się spodoba. :)

      Usuń
    4. Szczerze przyznam bardzo mało czytam książek, nie mam na nie czasu, jak coś czytam to w telefonie w drodze.

      Usuń
    5. Ale zawsze to coś. :)
      Ja akurat dużo czytam, chodź i tak wydaje mi się, że o wiele mniej niż kiedyś.

      Usuń
  8. Lubię go,ale ta książka w ogóle mi się nie podobała. Taka jakby od niechcenia napisana, na odczep się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odniosłam takiego uczucia, nic jej nie brakowało. ;)

      Usuń
  9. Uwielbiam książki tego autora

    OdpowiedzUsuń