czwartek, 7 lipca 2016

Ogród Kamili - Katarzyna Michalak.




Pamiętacie swoją pierwszą, wielką, szczeniacką miłość? Zapewne każdą z nas kiedyś taką przeżyła. Głowna bohaterka - Kamila również. Mając 16 lat poznała o szesnaście lat starszego od siebie mężczyznę - Jakuba i jak to zwykle bywa, zakochała się w nim po uszy. 
Jednak po pewnej nocy - kiedy to Kamila widziała Jakuba po raz ostatni traci kontakt z mężczyzną na dobre. On nie odbiera od niej telefonu, nie odpisuje na jej wiadomości, które Kamila wysyła do niego przed 8 lat...
Dziś kobieta ma 24 lata i mieszka z ciotką, po tym jak jej matka zmarła, krótko po tym jak Kamila została zraniona przez swoją miłość. 
Bohaterka od pierwszych stron książki denerwowała mnie swoim zachowaniem. Nie robiła nic, najchętniej przebywała by w swoim różowym pokoiku, czytała książki o kwiatach i marzyła... do tego ograniczało się życie Kamili.
Jednak pewnego dnia bohaterka postanawia zmienić swoje życie i zaczyna szukać pracy... aż pewnego dnia wszystkiego marzenia Kamili zaczynają się spełniać. Dostaje pracę w Warszawie, możliwość zamieszkania w przedwojennej willi, przed którą znajduje się ogród pełen róż, które tak uwielbia. Dodatkowo na jej drodze staje idealny mężczyzna... kobieta czuje, że jej życie zaczyna się układać. 
Jednak za tym wszystkim stoi jedna osoba. Osoba, która Kamile zraniła i w ten sposób próbuje Kamili coś wynagrodzić, jednak nie chce się ujawnić. Oczywiście tą osobą jest Jakub. 
Jak to wszystko się potoczy to już Wam opisywać nie będę, bo zachęcam do przeczytania. Ja do ponad setnej strony myślałam, że będzie to stracony czas i po dokończeniu książki będę żałowała każdej chwili przy niej spędzonej, ale jednak tak nie jest. Jest lekka do przeczytania, taka do odmóżdżenia. :D trochę cukierkowa i przekoloryzowana, ale całkiem fajnie się ją czytało, gdy bohaterka już przestała użalać się nad sobą, spoważniała i przestało mnie denerwować jej zachowanie. Dużo się dzieje, jest wiele wątków, które kryją za sobą tajemnice. No i przede wszystkim podobało mi się to, że nie była napisana tylko z perspektywy głównej bohaterki, ale też z innych osób. 
No i jeszcze dziś pędzę do biblioteki zobaczyć czy jest druga część tej serii, bo jestem ciekawa co się dalej wydarzyło, a w tej serii niestety ta historia nie została w pełni skończona. Także mam nadzieję, że drugą część dostanę i szybko się dowiem o dalszych losach.


42 komentarze:

  1. Jakoś nie przekonuje mnie ta recenzja :P ale też po prostu nie lubię takich książek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi co innego.

      Usuń
    2. Lubisz romanse? ;)

      Usuń
    3. Niekoniecznie. :) Bardziej gustuje w kryminałach. :) a czasami dla odmóżdżenia sięgam po książki takie jak ta. :P
      Do góry mam zakładkę recenzje i tam są książki jakie przeczytałam. Albo na lubimyczytać. :P to możesz sobie zobaczyć to tam widać w czym gustuje. ;p

      Usuń
    4. Ok ;) ja jakos nie moge romansow. Schemat jest prosty, on musi byc bogaty i przystojny ;p zazwyczaj a ona jakas biedna i taka sierotka :p

      Usuń
    5. Dokładnie! Jakiś czas temu miałam podejście do jakiejś książki Danielle Steel, już nawet nie pamiętaj tytułu, ale jak tylko przeczytałam kilka stron mówiący o tym jaki facet jest przystojny, bogaty, jaką ma cudowną pracę i w ogóle... to przestałam czytać, bo aż mnie mdliło. ;p

      Usuń
    6. No to wszystko jest takie i ja nie mogę tego czytać :P

      Usuń
    7. No ja ogólnie książki z wątkiem miłosnym lubię, ale nie takie typowe romansidła. :P
      Jak lubisz coś z wątkiem miłosnym, gdzie nie wszystko jest idealne to mogę Ci polecić serię książek Abbi Glines. :)

      Usuń
    8. Ja mało raczej czytam takich rzeczy, opowieści :) Zwyczajnie nie mam na to czasu. Ale lubię jak w książce albo w filmie jest taki wątek, gdzieś poboczny jakiegoś zakochania/miłości :) choć nie musi :) Póki co chcę przeczytać serię V.C. Andrews :) "kwiaty na poddaszu" itp. ale kiedy czas na to znajdę i czy wypożyczę albo kupię to nie wiem :)

      Usuń
    9. Spojrzałam sobie na opis i brzmi ciekawie. :)

      Usuń
    10. Oglądałam filmy więc chce książkę bo pewnie będzie lepsza :) Z Mamą serię oglądałam i mega mi się podobało, historia przednia a wiem,że będzie i czwarta część.

      Usuń
    11. o, to może kiedyś, jak nabiorę chęci na oglądanie czegoś w domu to sobie obejrzę ten film. :)

      Usuń
    12. To są trzy "Kwiaty na poddaszu" " Płatki na wietrze" "A jeśli ciernie" :) jak dla mnie super :)

      Usuń
    13. Jak kiedyś obejrzę to na pewno podzielę się opinią. :P

      Usuń
    14. Ok, mi się bardzo podobał, mojej Mamie też, ale wiadomo, nie wszystkim musi się podobać :)

      Usuń
    15. No jak ze wszystkim. :P
      Ale opis brzmi ciekawie. :) więc się skuszę.
      Tylko mój problem jest taki, że nie umiem oglądać filmów w domu. Zawsze mam tysiące innych zajęć, ale na pewno nie jest to patrzenie w ekran laptopa...

      Usuń
    16. Ja na laptopie też nie potrafię oglądać, telewizje tak... Choć ją tylko oglądam u mamy bo tu nie mamy :P Choć tak rozglądamy się za telewizorem, ale jak kupimy to taki z wejściem usb (chyba w sumie wszystkie już to mają) i będziemy oglądać filmy i seriale, nie wykupimy chyba żadnej telewizji.

      Usuń
    17. No teraz już raczej wszystkie mają. :)
      chociaż teraz już w funkcji SMART nawet nie trzeba mieć USB, tylko się odpala przeglądarkę, jakąś stronę z filmami i się ogląda. :P

      Usuń
    18. nie, wolę mieć ściągnięte - internet różnie chodzi no i reklamy jednak są. Oglądałam tak i wolę mieć ściągnięte :)

      Usuń
    19. Internet inaczej łapie w tv a inaczej na lapku.

      Usuń
    20. Mi filmy z internetu na telewizorze ogląda się równie szybko jak na laptopie.
      Internet jest tak samo szybki tylko doskwiera brak klawiatury. Ale myszka od laptopa pod TV pasuje wiec to tez dużo ułatwia.

      Usuń
    21. My podłączaliśmy klawiature ale nam nie chodził tak dobrze. Może dlatego, że u nas jednocześnie zarówno komórki jak i laptopy były podłączone i chodziły ciągle.

      Usuń
  2. przyznam się szczerze autorki nie znam :D ale może kiedyś jak chwilę znajdę to sobie coś jej czytnę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że na samym początku główna bohaterka nie potrafi zaciekawić swoją osobą... Takie typy mnie zazwyczaj zniechęcają i co z tego, że później postanawiają się zmienić? Schemat książki też oklepany, aczkolwiek mnie zawsze intrygują takie historie! Młodzieńcza miłość, złamane serce, czas nieubłagalnie płynie, a po latach bumm! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda, że od początku nie była taka jak później, bo przyznam szczerze miałam takie chwilę, że chciałam po prostu tą książkę odłożyć.
      No ale jak to bywa - jakaś przemiana musi być.
      Tylko tu jest akurat bum takie, że nową miłością o dziwo nie jest ta stara miłość. ;p

      Usuń
  4. Mam ją na półce ale jeszcze nie przeczytałam bo zawsze były inne, bez kolejki :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już czytam e-booka drugiej części. :P

      Usuń
    2. Nie lubię ebooków. Wolę ksiązkowe wydania więc ta pozycja jeszcze poczeka :)

      Usuń
    3. I gdzie kupiłaś ten organizer na kosmetyki? :D

      Usuń
    4. Ja tez nie, ale dziś biblioteka była nie czynna i jutro pojade.
      A nie mogłam się doczekać i kilka rozdziałów poczytam na telefonie. :D

      Usuń
  5. Odstrasza mnie słowo "cukierkowa" :D Chociaż od czasu do czasu takie odmóżdżacz się przydaje. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukierkowo w sensie, że jak to w takich książkach bywa- wszystko zaczyna się szczęśliwie układać. :D

      Usuń
  6. Nie za bardzo mam ochotę sięgnąć po tą książkę, bo zbyt cukierkowa jak dla mnie, ale ciekawi mnie co właściwie ten Jakub myślał zostawiając małolatę ze zranionym sercem i wracając po 10 latach jako dobroczyńca do zupełnie obcej kobiety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro i tak nie będziesz tej książki czytać, to mogę Ci zdradzić, że dziś zaczęłam drugą część i okazało się, że Jakub jest jej ojcem...

      Usuń
    2. Coooooo??? Ale jazz...

      Usuń
    3. Poważnie... Jej matka była jego nauczycielka. I 16sto latek uwiódł 26 letnią kobiete. Ona dowiedziała się o ciąży i uciekła.
      I po tych latach, po tym spotkaniu z Kamila poszedł do jej domu, poznać jej matkę i byk zonk..:D

      Usuń
  7. A jednak udało Ci się skończyć książkę;p I to jeszcze Cię zaskoczyła i zaciekawiła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj rano powiedziałam sobie, że jeszcze tego dnia ją skończe i dałam radę. :D
      Juz czytam druga część. :P

      Usuń
  8. Bardzo lubię tą autorkę - super książka :)Wciąga :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak jeszcze pracowałam w bibliotece, to ta książka była wręcz rozchwytywana

    OdpowiedzUsuń