wtorek, 10 maja 2016

Szefowa


Długo ociągałam się z napisaniem swoich odczuć względem tego filmu. Wybraliśmy się na niego w majówkę, raczej nie z faktu, że chcieliśmy bo obejrzeć, ale z takiego, że chcieliśmy iść do kina, a nie za bardzo było na co. 
Był to jedyny film w repertuarze jaki nas zaciekawił i wydawało się, że może być fajny. 
A czy był? W sumie średnio. Były momenty, że chciałam zamknąć oczy i po prostu zasnąć, ale nie było ich dużo. W większości były to śmieszne sceny, bądź dialogi - w końcu komedia - i można było się pośmiać. 
Na samym początku mamy ukazane jak główna bohaterka - Michelle, w dzieciństwie  trafia do domu dziecka i kilkakrotnie do niego wraca. To taki wstęp do filmu. 
Później już widzimy Michelle jako dorosłą kobietę, jedną z najbogatszych osób w Ameryce. Kobietę biznesu, prowadzącą własną firmę, żyjącą jak przysłowiowy `pączek w maśle`. 
Zmienia się to diametralnie kiedy bohaterka trafia do więzienia za szpiegostwo handlowe. Po wyjściu stamtąd nie ma nic. Nie ma domu, samochodu, pieniędzy, bo wszystkie jej konta zostały przejęte...
Wtedy Michelle postanawia na nowo zawładnąć światem wielkich pieniędzy...
Ogólnie mówiąc film nie zrobił na mojej twarzy efektu `WOW`, ale nie był zły. Dało się go oglądać, nie żałuje, że na niego pojechaliśmy. Jak ktoś chce obejrzeć coś lekkiego to myślę, że może się na to zdecydować. Natomiast jak ktoś poszukuje czegoś, co ma pozostać mu w pamięci to zdecydowanie mówię nie. 


52 komentarze:

  1. E tam, nie dla mnie. Jakoś tak nie przepadam za filmami, które ukazują przemianę po diametralnej zmianie życia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba cieszę się, że zamiast na tan film wybrałam się na "Kapitana Amerykę" nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio byłam w kinie przed walentynkami. :PP Więc kompletnie nie ogarniam co teraz grają. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami sprawdzam repertuar z ciekawości. :D

      Usuń
    2. Ja nie mam kina pod nosem, więc z marszu i tak się nie przejdę - jeśli kino, to tylko starannie zaplanowane. :D

      Usuń
    3. Wow, to dalej niż ja, a jesteście o wiele częściej. :D

      Usuń
    4. No a czasami jedziemy do Poznania, albo Bydgoszczy - tam 80km i 65 chyba. :D

      Usuń
  4. To jest chyba taki film kanapowy, w leniwą niedzielę, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli ja bym usnęła :P

      Usuń
    2. Tak to nie xD nudny nie jest. ;)

      Usuń
    3. Sama napisałaś, że mało nie usnęłaś :P
      Ale ja jak jestem zmęczona to na wszystkim mogę usnąć :p

      Usuń
    4. `Były momenty, że chciałam zamknąć oczy i po prostu zasnąć, ale nie było ich dużo. W większości były to śmieszne sceny, bądź dialogi - w końcu komedia - i można było się pośmiać. ` - momenty, więc krótkie scenki. :P
      Całokształt filmu nie jest nudny, nie zasnęłabyś. :P

      Usuń
  5. do piwka i do pizzy można obejrzeć;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie filmy wolę oglądać w domu. Do kina wolę jechać na coś WOW:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kto woli - ja nie lubię w domu żadnych filmów oglądać. ^^

      Usuń
    2. Wiem, wiem, a jak już to z kimś ;-)

      Usuń
    3. Taa. ;)
      Ale to też muszę mieć dzień, albo film mnie ciekawić.

      Usuń
    4. Ja to bardzo lubię oglądać filmy, nie ważne czy sama czy z kimś :-P

      Usuń
    5. Ja tylko seriale oglądam sama na laptopie. :P

      Usuń
    6. Ja mało seriali oglądam, jakoś wolę filmy.

      Usuń
    7. No ja oglądam pierwszą miłość, na wspólnej i m jak miłość. :P

      Usuń
    8. To ja oglądam tylko te "krótkie" seriale/: Singielkę, Przyjaciółki i Drugą szansę.

      Usuń
    9. Tylko kilka odcinków przyjaciółek widziałam. ;p ale i tak nie wiem o co tam chodzi. :)

      Usuń
    10. Hehe;p Ja teraz oglądam bardziej z przyzwyczajenia, bo nie wszystkie odcinki są ciekawe.

      Usuń
    11. Nie no, ja z moimi jestem na bieżąco, a nawet do przodu. :P

      Usuń
  7. Serio był taki film w kinie?
    W moim mieście są dwa kina, ale w żadnym nie puszczali tego filmu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był, ale chyba nie wszędzie. U nas w domu kultury jest kino, ale tam nie grali. Do Heliosa mamy 50km, ale też nie było, a my byliśmy w Heliosie w Bydgoszczy i grali.

      Usuń
  8. Nie oglądałam jeszcze tego filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale ja mam ochotę iść do kina! Tęsknie za tym :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry film żeby zapchać wolny czas w niedzielne popołudnie, ale jak się spodziewam, pewnie nie wnosi nic do życia :) Może kiedyś obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja czekam jak Karol z Pierwszej Miłości wreszcie pójdzie śladem Szefowej ;p

    OdpowiedzUsuń