Szefowa
Długo ociągałam się z napisaniem swoich odczuć względem tego filmu. Wybraliśmy się na niego w majówkę, raczej nie z faktu, że chcieliśmy bo obejrzeć, ale z takiego, że chcieliśmy iść do kina, a nie za bardzo było na co.
Był to jedyny film w repertuarze jaki nas zaciekawił i wydawało się, że może być fajny.
A czy był? W sumie średnio. Były momenty, że chciałam zamknąć oczy i po prostu zasnąć, ale nie było ich dużo. W większości były to śmieszne sceny, bądź dialogi - w końcu komedia - i można było się pośmiać.
Na samym początku mamy ukazane jak główna bohaterka - Michelle, w dzieciństwie trafia do domu dziecka i kilkakrotnie do niego wraca. To taki wstęp do filmu.
Później już widzimy Michelle jako dorosłą kobietę, jedną z najbogatszych osób w Ameryce. Kobietę biznesu, prowadzącą własną firmę, żyjącą jak przysłowiowy `pączek w maśle`.
Zmienia się to diametralnie kiedy bohaterka trafia do więzienia za szpiegostwo handlowe. Po wyjściu stamtąd nie ma nic. Nie ma domu, samochodu, pieniędzy, bo wszystkie jej konta zostały przejęte...
Wtedy Michelle postanawia na nowo zawładnąć światem wielkich pieniędzy...
Ogólnie mówiąc film nie zrobił na mojej twarzy efektu `WOW`, ale nie był zły. Dało się go oglądać, nie żałuje, że na niego pojechaliśmy. Jak ktoś chce obejrzeć coś lekkiego to myślę, że może się na to zdecydować. Natomiast jak ktoś poszukuje czegoś, co ma pozostać mu w pamięci to zdecydowanie mówię nie.


E tam, nie dla mnie. Jakoś tak nie przepadam za filmami, które ukazują przemianę po diametralnej zmianie życia.
OdpowiedzUsuńPóźniej wszystko wróciło na stare tory, więc przemiana chwilowa. :P
UsuńMniejsza o to ;D
UsuńEhe. ^^
UsuńLiczy się fakt ;D
UsuńPodobno tak. :P
UsuńChyba cieszę się, że zamiast na tan film wybrałam się na "Kapitana Amerykę" nowego :)
OdpowiedzUsuńA tego nie bralismy pod uwagę. :)
UsuńJa ostatnio byłam w kinie przed walentynkami. :PP Więc kompletnie nie ogarniam co teraz grają. :D
OdpowiedzUsuńJa czasami sprawdzam repertuar z ciekawości. :D
UsuńJa nie mam kina pod nosem, więc z marszu i tak się nie przejdę - jeśli kino, to tylko starannie zaplanowane. :D
UsuńNo my mamy 50km. :)
UsuńWow, to dalej niż ja, a jesteście o wiele częściej. :D
UsuńNo a czasami jedziemy do Poznania, albo Bydgoszczy - tam 80km i 65 chyba. :D
UsuńTo jest chyba taki film kanapowy, w leniwą niedzielę, prawda? :)
OdpowiedzUsuńCoś takiego. :)
UsuńCzyli ja bym usnęła :P
UsuńTak to nie xD nudny nie jest. ;)
UsuńSama napisałaś, że mało nie usnęłaś :P
UsuńAle ja jak jestem zmęczona to na wszystkim mogę usnąć :p
`Były momenty, że chciałam zamknąć oczy i po prostu zasnąć, ale nie było ich dużo. W większości były to śmieszne sceny, bądź dialogi - w końcu komedia - i można było się pośmiać. ` - momenty, więc krótkie scenki. :P
UsuńCałokształt filmu nie jest nudny, nie zasnęłabyś. :P
Cytowałaś? :)
UsuńEhe.
Usuńdo piwka i do pizzy można obejrzeć;p
OdpowiedzUsuńO, pewnie że tak. :)
Usuńwtedy zawsze jakoś pójdzie~~
UsuńGrunt to dobra organizacja. ;p
Usuńoczywista:D i nie trzeba kasy do kina wydawać;p
UsuńNo niby tak. :) ale ja tam jednak wole w kinie. :)
Usuńja się jakoś od kina odzwyczaiłam:D
Usuńa no rozumiem. :)
UsuńTakie filmy wolę oglądać w domu. Do kina wolę jechać na coś WOW:)
OdpowiedzUsuńJak kto woli - ja nie lubię w domu żadnych filmów oglądać. ^^
UsuńWiem, wiem, a jak już to z kimś ;-)
UsuńTaa. ;)
UsuńAle to też muszę mieć dzień, albo film mnie ciekawić.
Ja to bardzo lubię oglądać filmy, nie ważne czy sama czy z kimś :-P
UsuńJa tylko seriale oglądam sama na laptopie. :P
UsuńJa mało seriali oglądam, jakoś wolę filmy.
UsuńNo ja oglądam pierwszą miłość, na wspólnej i m jak miłość. :P
UsuńTo ja oglądam tylko te "krótkie" seriale/: Singielkę, Przyjaciółki i Drugą szansę.
UsuńTylko kilka odcinków przyjaciółek widziałam. ;p ale i tak nie wiem o co tam chodzi. :)
UsuńHehe;p Ja teraz oglądam bardziej z przyzwyczajenia, bo nie wszystkie odcinki są ciekawe.
UsuńNie no, ja z moimi jestem na bieżąco, a nawet do przodu. :P
UsuńSerio był taki film w kinie?
OdpowiedzUsuńW moim mieście są dwa kina, ale w żadnym nie puszczali tego filmu.
Pozdrawiam
Był, ale chyba nie wszędzie. U nas w domu kultury jest kino, ale tam nie grali. Do Heliosa mamy 50km, ale też nie było, a my byliśmy w Heliosie w Bydgoszczy i grali.
UsuńNie oglądałam jeszcze tego filmu :)
OdpowiedzUsuńWszystko do nad robienia. : )
UsuńAle ja mam ochotę iść do kina! Tęsknie za tym :D
OdpowiedzUsuńJeszcze nadrobisz. :D jestem tego pewna. :)
UsuńDobry film żeby zapchać wolny czas w niedzielne popołudnie, ale jak się spodziewam, pewnie nie wnosi nic do życia :) Może kiedyś obejrzę :)
OdpowiedzUsuńNo może tak. ;)
UsuńJa czekam jak Karol z Pierwszej Miłości wreszcie pójdzie śladem Szefowej ;p
OdpowiedzUsuńJeszcze trochę. :P
Usuń